Marzeniem Damiana jest również start w Igrzyskach Olimpijskich. Dzisiaj ma dopiero 13 lat, ale w jego kolekcji znajduje się już wiele trofeów – pucharów, medali i dyplomów.
Damian startuje od 2008 r. Wówczas osiągnął wiek, w którym, jako jeszcze niespełna dziesięcioletni chłopiec, został kilka razy dopuszczony do udziału w zawodach. W tymże roku najlepsze miejsce jakie osiągnął to dziesiąte, ale w znakomitej stawce 84 rywali.
W 2009 r. było już pierwsze podium – w marcu we Wrocławiu w największym na świecie turnieju dla młodych szermierzy „Wratislavia Challenge” opolanin zajął trzecie miejsce. Potem kolejne dwa trzecie miejsce i drugie miejsce na turnieju w Berlinie. A po wakacjach po raz pierwszy stanął na najwyższym stopniu podium wygrywając Galę Szermierczą w Drzonkowie.
Praca i talent eksplodowały w 2010 r. Na utworzonej po raz pierwszy przez Polski Związek Szermierczy liście klasyfikacyjnej 11-latków zajął bezapelacyjnie pierwsze miejsce. Do listy tej zalicza się cztery najlepsze wyniki z sześciu ogólnopolskich turniejów. Damian Michalak wygrał aż pięć, a tylko w jednym zajął ósme miejsce. Wygrał m.in. wspomniany już „Wratislavia Challenge”, turniej o „Miecz Zerwikaptur Longinusa Podbipięty” w Krakowie, turnieje z okazji Dnia Dziecka i z okazji Dnia Edukacji Narodowej w Radlinie, VI Puchar Opola i Puchar Ziem Północnych w Szczecinie.
W 2011 r. wygrywał kolejne turnieje: w marcu Muszkieter Trophy w Gliwicach, w kwietniu memoriał Jerzego Janikowskiego w Katowicach, dalej kolejne zwycięstwa w turnieju z okazji DEN w Radlinie i PZP w Szczecinie. Do tego kilka zwycięstw w turniejach towarzyskich i kilkanaście kolejnych miejsc na niższych stopniach podium. Ponieważ walczy teraz w kategorii młodzików, często krzyżuje szpady ze starszymi rywalami. Wyniki są różne, ale najczęściej jest górą. Znów przewodzi liście klasyfikacyjnej, tym razem w stawce 13-latków. Z czterech turniejów zaliczanych do listy dwa wygrał, w trzecim był drugi. Zgromadził już 108 punktów i ma 16 punktów przewagi nad drugim na liście Wojciechem Kolańczykiem (Irwin Manieczki).
Jaki jest Damian Michalak: 161 cm wzrostu, 54 kg wagi, to jeśli chodzi o warunki fizyczne. Aktualnie jest uczniem VI klasy Szkoły Podstawowej Nr 1. Z nauką nie ma problemów – średnia na koniec V klasy – 5,1. Poza szermierką jego największym hobby jest piłka nożna. Jest fanem Realu Madryt, a jego idol to Ronaldo. Piłka nożna to jego numer dwa – jeśli tylko nie ma zajęć z szermierki ugania się za piłką, także oficjalnie, występuje bowiem z drużynie ósemek Groszmalu.
W szermierce wspomagają go rodzice, a także brat Marcin, który w ubr. został powołany do kadry narodowej juniorów i zadebiutował w Pucharze Świata Juniorów w Bratysławie, a potem walczył jeszcze w podobnych zawodach w Helsinkach.
Problemy – jak u każdego dorastającego chłopca – co jakiś czas wyrasta z kolejnego szermierczego stroju, a to spory koszt. Poza tym broń – coraz wyższe wymagania stawiane przez trenera, a także nowe przepisy PZSz, wymagają posługiwania się atestowanym sprzętem. Bez tego ani rusz. Ostatnio młodego szpadzistę dostrzegł pan Zbigniew Bednarski z firmy AGRO-AS w Grodkowie i udzielił rodzicom Damiana wsparcia finansowego na zakup sprzętu. Młody zawodnik odwzajemnił się zwycięstwem w kolejnych zawodach. Damian tą drogą dziękuje dobroczyńcy. Miło jednak byłoby, by w klubie, który funkcjonuje dzięki składkom płaconym przez rodziców i dotacjom Urzędu Miejskiego, pojawił się sponsor nastawiony na długoletnią współpracę z młodymi zawodnikami.
Trener Wojciechowski gwarantuje efekty: pojedyncze zwycięstwo w tak młodym wieku może być dziełem przypadku. Ale regularne gromienie przeciwników to już nie przypadek. Mamy w Opolu diament, który wymaga jeszcze niejednego szlifu. Ma jednak niezłych sparring-partnerów w klubie. Damian walczy z kolegami starszymi o 5-6 lat. Nie boi się ich, a to przekłada się na zadziorność, waleczność, a przede wszystkim skuteczność na zawodach z rówieśnikami. Trener jest pewny, że jeszcze o nim usłyszymy. Nie na igrzyskach w Londynie, ale za osiem lat… kto wie. Wojciechowski wie – będzie dobrze.
W klubie ćwiczy blisko pięćdziesięciu zawodników. Pierwszy medal mistrzostw Polski do Opola przywiózł brat Damiana – Marcin, który dwa lata temu zdobył brąz na MP juniorów młodszych. Czy rywalizacja braci zakończy się podium olimpijskim ? Czy dołączą do nich inni – wszystkim tego życzymy. Dla trenera Wojciechowskiego ważne jest także to, że w środowisku szermierczym jego zawodnicy już są poważani. Teraz czas na szersze wody – może tytuł sportowca Opolszczyzny w gronie seniorów, a potem europejskie i światowe sportowe salony. Czemu nie...
Na załączonych zdjęciach Damian jest ze swoją trener Mariolą Wojciechowską i byłym szpadzistą Leszkiem Swornowskim - startował on w jednej drużynie z Piotrem Jabłkowskim ze Startu Opole, gdy zdobywali w 1980 r. srebrny medal na IO w Moskwie.












