|
Sportingbet.pl to Twój sportowy bukmacher internetowy. |
![]() |
| Wyszukiwarka ofert pracy |
Na pierwszą przerwę techniczną drużyna z opolszczyzny schodziła prowadząc 7-8. Po chwili zrobiło się 8-11 dla przyjezdnych w znacznej mierze dzięki dwóm dobrym zagrywkom Michała Ruciaka. Jastrzębianie doprowadzili do stanu 12-12 i trener Andrzej Stelmach musiał poprosić o czas. Na drugiej przerwie technicznej kędzierzynianie prowadzili już 13-16. Zaksa zdobyła jeszcze dwa oczka dzięki blokowi Sławomira Szczygła oraz atakowi Jakuba Novotnego i zrobiło się 13-18. Miejscowi podjęli walkę i doprowadzili do stanu 19-20. Końcówka seta była bardzo wyrównana, obie ekipy walczyły punkt za punkt. Kiedy na tablicy wyników było 22-24 na zagrywkę wszedł Jakub Novotny. Przeciwnicy nie odebrali serwisu Czecha i to goście mogli cieszyć się że zwycięstwa w pierwszym secie.
Na początku drugiej odsłony remis był tylko do stanu 3-3. Następnie trzy razy z rzędu pomylił się Igor Yudin i było juz 3-7. Na przerwę techniczną Zaksa schodziła prowadząc 4-8. Jastrzębianie zniwelowali stratę kiedy w pole zagrywki wszedł Grzegorz Łomacz i wynik brzmiał 9-10. Miejscowi złapali wiatr w żagle i zaczęli zdobywać punkty seriami. Podczas, gdy Zaksa zdobyła 11 punkt gospodarze mieli ich juz 16. Wiele do gry miejscowych wprowadził Robert Prygiel, który zastąpił Yudina. Jastrzębianie grali na fali, natomiast w zespole Andrzeja Stelmacha przestało funkcjonować przyjęcie i było 20-15. Przewaga utrzymała się do końca seta i wynik meczu brzmiał 1-1.
Z trzy punktową przewagą schodzili miejscowi na pierwszą przerwę techniczną w trzecim secie. Dzięki dobrej grze Michała Ruciaka i Dana Lewisa kędzierzynianie doprowadzili do remisu po 13-13. Na zagrywkę wszedł Wojciech Kazimierczak i przyjezdni zdobyli trzy oczka z rzędu i na drugą przerwę techniczną schodzili prowadząc 13-16. Przewaga utrzymała się do stanu 17-20. Następnie kibice mogli obserwować grę punkt za punkt. Pod koniec partii na zagrywkę ponownie powędrował Kazimierczak, posłał piłkę, której nie odebrał jastrzębski libero i trzeci set padł łupem ekipy z Kędzierzyna.
Początek czwartego seta należał do gospodarzy, którzy wyszli na prowadzenie 6-3. Jednak na pierwszą przerwę techniczną schodzili prowadząc tylko jednym punktem. Następnie miejscowi ponownie wypracowali sobie bezpieczną przewagę 14-10 i Andrzej Stelmach musiał poprosić o przerwę. Kędzierzynie zdobyli trzy oczka z rzędu i przewaga gospodarzy stopniała do jednego punktu. Na druga przerwę techniczną dzięki plasowi Samicy jastrzębianie schodzili z dwupunktowa przewagą. Następnie dwa punkty z rzędu zdobył Robert Prygiel i było juz 18-14. Piłkę sytuacyjna ponownie skończył Prygiel, asa serwisowego posłał Samica i miejscowi wygrywali 20-16. Przewaga utrzymała się do końca seta i po ataku Michała Ruciaka w aut stan meczu brzmiał 2-2.
Na początku piątej partii żadna z drużyn nie zyskała wyraźnej przewagi, walka toczyła się punkt za punkt aż do stanu 5-5. Następnie jastrzebianie odskoczyli na dwa oczka i przy zmianie stron było 8-6. Po chwili wynik brzmiał już 11-8. W końcówce lepiej zagrali miejscowi głównie dzięki dobrej postawie Roberta Prygla i to oni mogli cieszyć się ze zwycięstwa 3-2.
Jastrzębski Węgiel - ZAKSA Kędzierzyn Koźle 3:2 (22:25, 25:19, 20:25, 25:20, 15:10)







