Start > Siatkówka > Przegrana ZAKSY w Rzeszowie?
Sportingbet.pl
to Twój sportowy bukmacher internetowy.
Wyszukiwarka ofert pracy
Siatkówka: Przegrana ZAKSY w Rzeszowie?
2012-02-05 01:25 Maja Macierzyńska

Mecz trzynastej kolejki PlusLigi Asseco Resovia - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle obfitował w niesamowite zwroty akcji. Publiczność dopisała i hala na Podpromiu była wypełniona do ostatniego miejsca. Niestety ZAKSA "prawdopodobnie" przegrała, gdyż będąc mocno osłabiona nie była w stanie pokonać z każdym setem rozkręcającej się drużyny z Rzeszowa. 

Ale tak naprawdę to nie znamy jeszcze wyniku, ponieważ "gdzieś się podział" jeden punkt i mecz skończył się z wynikiem 2:1 przy ostatnim secie 24:14. Sędziowie nakazali dokończenie meczu pół godziny po zejściu z boiska zawodników. Część drużyny ZAKSY była już w tym czasie pod prysznicem i nie wróciła na boisko. Włodarze PlusLigi zadecydują o tym jak się skończy ten mecz, ponieważ ZAKSA nie podpisała protokołu. Była to pierwsza taka sytuacja w PlusLidze.

Na boisku nie pojawili się: Sebastian Świderski, którego kontuzja już jakiś czas temu wykluczyła z gry; Patryk Czarnowski, Sebastian Warda, Jurij Gladyr oraz Paweł Zagumny, który nabawił się kontuzji na rozgrzewce przed meczem z wicemistrzem Turcji Arkasem Izmir. Dodatkowo nowy nabytek ZAKSY Jiri Popelka wszedł na boisko z grypą, a Guillaume Samica nie do końca wyleczył kontuzję, której nabawił się przed Pucharem Polski. Natomiast sporą niespodzianką był brak na rozegraniu w drużynie z Rzeszowa Lukasa Tichacka.

Widać było, że ZAKSA ma wolę walki i rezerwowi potrafią stanąć na wysokości zadania. Grzegorz Pilarz sprawiedliwie rozdzielał piłki między swoich kolegów, a Dominik Witczak podołał swojej nowej roli. Niestety dużo do życzenia pozostawiała forma Antonina Rouziera, który w trakcie meczu potrafił grać świetnie, ale zdarzało mu się popełniać niezrozumiałe błędy.

W pierwszym secie prowadzenie zmieniało się, a obie drużyny zdobywały punkty seriami. Kilka dobrych zagrywek, a co się z tym wiąże także błędy w przyjęciu sprawiały, że punkty były zdobywane szybko. A dłuższe akcje zdarzały się niezwykle rzadko. Dobrze zagrywał Antonin Rouzier, Dominik Witczak i Michał Ruciak, a w drużynie gospodarzy Wojciech Grzyb i Piotrek Nowakowski. Rozgrywający często uruchamiali środek, a atakujący mieli okazję pokazać swoją klasę. Często obijany blok pokazywał klasę obu drużyn. Gyorgy Grozer mocno atakował, przy okazji też celując w Piotra Gacka, któremu na szczęście nic się nie stało, a Gyorgy przepraszając kolegę za tak mocny atak wykazał się dobrą postawą na boisku. Pierwszego seta wygrała ZAKSA, grając na przewagi 27:25.

Drugi set to już lekka dominacja Resovii, która przez praktycznie cały czas utrzymywała przewagę. ZAKSA z kolei doganiała rywala z lepszym lub gorszym skutkiem. Znów nie obyło się bez błędów w przyjęciu, ale było ich zdecydowanie mniej niż w pierwszym secie. Obie drużyny nie zdobywały już punktów seriami.

W trzecim secie Krzysztof Stelmach wprowadził do gry Jiriego Popelkę i Serhiya Kapelusa, zdejmując z boiska Antonina Rouziera i Michała Ruciaka. Znów Resovia na początku pokazała swoją przewagę i  zdobywając pod rząd cztery punkty przy zagrywce Piotra Nowakowskiego wyszła na prowadzenie utrzymując kilkupunktową przewagę. Niestety kędzierzynianie nie byli w stanie obronić straty i przy wyniku 25:19 przegrali tego seta, a Marko Bojic przypieczętował wynik atakując z drugiej linii.

W czwartym secie Krzysztof Stelmach pozostawił na boisku Kapelusa w zamian za Ruciaka. Mało brakowało a ZAKSA miałaby następnego kontuzjowanego zawodnika - Grzegorz Pilarz przy obronie piłki wpadł w bandy reklamowe i wyglądało na to, że dosyć poważnie się uderzył. Jednak został na boisku i prowadził grę do końca. Przy wyniku 18:11 zaczęły pojawiać się problemy natury technicznej związanej z systemem Challenge, co wprowadziło niemałe zamieszanie. Dwunasty punkt dla ZAKSY został przyznany przy zagrywce Michała Ruciaka, który wrócił na boisko w trakcie pierwszej przerwy technicznej. Chwilę później sędziowie zarządzili powtórkę przy zagrywce Kaźmierczaka ponieważ zauważyli błąd ustawienia. Chwilę później Rouzier został zablokowany i pokazując swoje niezadowolenie ZAKSA dostała żółtą kartkę i straciła punkt. W tym czasie "zagubił się" jeden punkt , a zawodnicy zeszli z boiska z wynikiem 2:1 przy ostatnim secie 24:14

MVP Gyorgy Grozer (Resovia).

Resovia Rzeszów - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 2:1 (25:27, 25:21, 25:19, 24:14)

Resovia: Dobrowolski, Grzyb (13), Nowakowski (6), Bojić (15), Achrem (1), Grozer (23), Ignaczak (libero) oraz Lotman (7), Mika i Kosok

ZAKSA: Rouzier (15), Pilarz (1), Samica (9), Kaźmierczak (15), Ruciak (13), Witczak (5), Gacek (libero) oraz Popelka (2) i Kapelus (3)
Komentarze:
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
autor:

(imię)
Treść:

(maksymalnie 400 znaków)
Szukamy współpracowników!
Znasz się na sporcie?
Chcesz zostać dziennikarzem?
Zgłoś się do nas!
Oferujemy akredytacje.

Zapraszamy!

redakcja@sportopolski.pl

SportOpolski na





TWOJA WIZYTÓWKA


www.kolejarzopole.sportopolski.pl


www.smsopole.sportopolski.pl


www.startopole.sportopolski.pl

© 2008 sportopolski.pl - Wszystkie prawa zastrzeżone
Wykonanie: infoexpert - ixcms ™