|
Sportingbet.pl to Twój sportowy bukmacher internetowy. |
![]() |
| Wyszukiwarka ofert pracy |
Siatkówka: ZAKSA chciała przełożyć mecz z Resovią, ale musi zagrać
Drużyna z Kędzierzyna-Koźla ma teraz jeszcze większe kłopoty niż przed pojedynkiem z Arkasem Izmir. Do kontuzjowanych trzech środkowych i Sebastiana Świderskiego dołączył Paweł Zagumny. Skręcona kostka przed finałowym turniejem o Puchar Polski wciąż dokucza Guillaume Samicy. Francuz, co prawda wyszedł w podstawowym składzie przeciwko Turkom, ale w trzecim secie musiał zejść z boiska. Jego występ stoi pod ogromnym znakiem zapytania. Na dodatek wczoraj wysokiej gorączki dostał Jirzi Popelka i też nie jest zdolny do gry.
W tej sytuacji klub poprosił o przełożenie sobotniego spotkania.
- Musieliśmy spróbować, bo sytuacja jest dramatyczna. Zostało nam siedmiu zawodników zdolnych do gry. Wysłaliśmy pisma z prośbą do PlusLigi i Resovii. Ci pierwsi odpisali, że decyzja należy do klubu z Rzeszowa. Ten jednak nie wyraził zgody - wyjaśnia prezes ZAKSY, Kazimierz Pietrzyk.
Mecz zapowiadany na hit kolejki i transmitowany w telewizji w tej sytuacji będzie raczej jednostronnym widowiskiem.
- Choć Samica i Popelka nie powinni grać, to muszą pojechać do Rzeszowa. Nasz sztab szkoleniowy ma ograniczone pole manewru. Nic nie zrobimy. Musimy zagrać - dodał prezes klubu.
W pierwszej rundzie wicemistrzowie Polski pokonali rywali w trzech setach. Teraz Resovia stawiana jest w roli zdecydowanego faworyta.
- Nawet jak nas będzie sześciu, to pojedziemy walczyć o punkty. Mamy jeszcze przewagę nad rywalami w tabeli, ale chcielibyśmy ją utrzymać - stwierdził środkowy ZAKSY, Wojciech Kaźmierczak.
Autor: Grzegorz Łabaj
Źródło: zaksa.pl
Komentarze:
Dodano: 2012-02-03 19:40:13, Autor: op
jasna sprawa, resovia z Zaksą w pełnym składzie by nie miała szansy wygrać, szukają więc każdej okazji...
Dodaj komentarz







