Start > Żużel > Outsiderzy z Opola?
Sportingbet.pl
to Twój sportowy bukmacher internetowy.
Wyszukiwarka ofert pracy
Żużel: Outsiderzy z Opola?
2009-02-24 16:35 lmj

Od 2006 roku zespół z grodu Piasta próbuje „uciec z II ligi”, ale próby okazały się mało skuteczne. Przed każdymi rozgrywkami kontraktowano zawodników, którzy mieli być liderami zespołu i ciągnąć wynik. Lecz za każdym razem kończyło się tym samym scenariuszem: potencjalnie najlepsi zawodzili, a zespół przegrywał awans po półmetku rozgrywek.

Znane i nieznane twarze

W stosunku do poprzedniego roku włodarze Kolejarza nie zakontraktowali zaciężnej armii zagranicznych zawodników. Można wręcz stwierdzić, że okres transferowy w Opolu minął dość spokojnie. Do zespołu dołączyło sześć nowych twarzy: czterech juniorów i dwóch seniorów. Mam nadzieję, że nasza współpraca będzie układać się pozytywnie, nie mówię tylko o drużynie, ale i o fanach. Liczymy na gorący doping – komentuje Stephan Katt. W ostatnich dniach stycznia kontrakt warszawski z klubem podpisał opolski wychowanek Marek Mróz. Jednak jak przyznaje sam jeździec priorytetem dla niego jest liga angielska. Drugim znajomym zawodnikiem, który powraca na Opolszczyznę jest Pavel Ondrasik. Mam coś jeszcze do udowodnienia w żużlu. Pragnę pomóc drużynom z Opola i Pragi. Myślę, że będziemy wygrywać mecze i to jest najważniejsze. Wierzę, że oprócz dobrego wyniku zafundujemy naszym fanom dużo emocji. Jeżeli zaczniemy wygrywać u siebie to będą sukcesy na wyjazdach – mówi Czech. Trudno jednak wyrokować przed sezonem czy nowo pozyskani zawodnicy będą skuteczni. O ile Stephan Katt i Max Dilger już ścigali się na torze przy ulicy Wschodniej i czuli się na nim dobrze, o tyle pozostali będą musieli go poznać. Działacze nie ukrywają, że bardzo liczą na Roberta Księżaka. Jednak Australijczyk o polskich korzeniach nie miał w zeszłym sezonie zbyt wielu okazji do zaprezentowania swoich umiejętności na ekstraligowych torach. W opolskim zespole jest aż pięciu wychowanków, co przez ostatnie lata zdarzało się dość rzadko. Może w tym sezonie nie będą oni traktowani jak składowa „zapchajdziura”.

Nowy rok…

Może się okazać, że będzie to lepsza sytuacja iż nie jesteśmy uznawani za pretendentów. Poprzedni rok był bardzo ciężki i stresujący dla zawodników jeśli chodzi o presję. Było duże parcie na wynik. W nadchodzącym sezonie będzie inaczej, to my będziemy starać się wszystkim odbierać punkty – mówi Adam Czechowicz. Kolejarz w opinii wielu osób nie należy do faworytów II ligi, wręcz przeciwnie opolanie są postrzegani jako zespół, który będzie dostarczał punkty innym. Opole stać na dobry wynik. Będziemy walczyć, aby kibice mieli z naszej jazdy dużo radości. Mam nadzieję, że w nadchodzącym sezonie przysporzymy im dużo pozytywnych emocji. Chcemy wygrywać i być silną drużyną a nie tymi, których spisuje się na straty. Taka sytuacja bardzo nas mobilizuje. Opole i zawodników, którzy zostali zakontraktowani stać na dobry wynik. Wspólnymi siłami będziemy w stanie osiągnąć dobry wynik, a jaki on będzie to się okaże po sezonie – dodaje Marcin Sekula. Każdy z chłopaków potrafi się ścigać i jeżeli wszystko nam wypali to jesteśmy w stanie zrobić dużo niespodzianek. Mam nadzieję, że zarówno działacze jak i zawodnicy będą zadowoleni ze skompletowanego składu – wypowiada się w podobnym tonie Robert Flis.

Nie wszyscy wierzą w Kolejarza…

Postanowieniem rady sportu w nadchodzących rozgrywkach opolski zespół otrzyma dofinansowanie w wysokości 170 tys złotych. Jest to aż o 70 tys zł mniej w stosunku do poprzedniego roku, pomimo tego, że podczas spotkania u prezydenta Opola działacze Kolejarza usłyszeli zapewnienie, że kwota dofinansowania nie będzie mniejsza niż ta którą dostali na rok 2008. Kolejarz jest jednym z najsłabszych klubów w kraju, a te siedem punktów, które zdobył w sezonie, kosztowało nas bardzo wiele pieniędzy. Nie potrafili nawet skompletować ciekawego składu turnieju Jerzego Szczakiela. A że mają kibiców? No mają, bo sporty motorowe i żużel cieszą się u nas zainteresowaniem kibiców – tak na łamach lokalnego wydania Gazety Wyborczej argumentował decyzję rady sportu –dyrektor MOSiR-u, a zarazem jej członek Maciej Płuska.Tworzy się ekipę, jeździ się po to aby wygrywać. Zależy mi na tym, aby było jak najlepiej, by zespół wygrywał mecze a kibice się z tego cieszyli. Pozostaje kwestia pieniędzy, ale chyba nie wszyscy to rozumieją. Aby mieć w drużynie dobrego jeźdźca potrzebne są finanse. Żużel to sport, który potrzebuje dofinansowania. Drużynę stać na wiele pod warunkiem, że doinwestuje się zawodników– irytował się po ogłoszeniu decyzji dotyczącej dofinansowania prezes Kolejarza Jerzy Drozd. W Opolu nie ma możliwości pozyskania pieniędzy od biznesu. Jest on kreowany przez miasto a nie przez klub. Ja z wyniku będę się tłumaczył kibicom a nie urzędnikom. My działamy w klubie społecznie, poświęcamy na to nasze środki i czas, a na końcu wypomina nam się siedem punktów, które zdobyliśmy w poprzednim sezonie. To jest dziecinada. Przecież Kolejarz promuje miasto Opole. Mamy jeźdźców z Europy i dodatkowo z Australii. Jeżeli dla kogoś nie liczy się wielkość publiczności na stadionie, to co się liczy? Jeżeli chodzi o turniej Jerzego Szczakiela to jak przyznane zostaną odpowiednie środki to ja oddam jego organizację miastu. Czy niektorzy wiedzą ile zawodnicy pokroju Tomasza Golloba biorą za jeden występ? – dodawał prezes Drozd.

Jednak pieniądze to nie jedyny problem. Wciąż nierozstrzygnięta jest kwestia drzew rosnących na stadionie. Od kilku lat włodarze klubu starają się przekonać władze miejskie do ich wycięcia. Są one suche i przy lekkim wietrze spadają gałęzie. Pomimo tego, że są już skompletowane odpowiednie dokumenty i pozwolenie miasto nie może znaleźć pieniędzy na ten cel.

Siła Kolejarza…

Jedną z głównych sił Kolejarza są jego kibice. W zeszłym sezonie pomimo podwyżek biletów i dość kiepskiego sportowego wyniku włodarze opolskiego klubu nie mogli narzekać na frekwencję na trybunach. Fani w Opolu są na meczach drużyny niezależnie od wyniku i nazwy zespołu.Chciałbym abyśmy byli niespodzianką rozgrywek. Większość skazuje nas na lokaty w dole tabeli, ale uważam, że tych zawodników stać na dobry wynik – kończy prezes opolskiego klubu.

Tygodnik Żużlowy nr 9 (954)

Komentarze:
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
autor:

(imię)
Treść:

(maksymalnie 400 znaków)
Szukamy współpracowników!
Znasz się na sporcie?
Chcesz zostać dziennikarzem?
Zgłoś się do nas!
Oferujemy akredytacje.

Zapraszamy!

redakcja@sportopolski.pl

SportOpolski na





TWOJA WIZYTÓWKA


www.kolejarzopole.sportopolski.pl


www.smsopole.sportopolski.pl


www.startopole.sportopolski.pl

© 2008 sportopolski.pl - Wszystkie prawa zastrzeżone
Wykonanie: infoexpert - ixcms ™