Start > Piłka nożna > Zawiłości polskiej myśli szkoleniowej
Sportingbet.pl
to Twój sportowy bukmacher internetowy.
Wyszukiwarka ofert pracy
Piłka nożna: Zawiłości polskiej myśli szkoleniowej
2012-02-22 23:30 Tomasz Święconek
Tylko tydzień minął od momentu, kiedy Polskie drużyny rozegrały pierwsze mecze o stawkę, a na brak emocji nie możemy narzekać. W Lidze Europy tak Wisła jak i Legia wydarły remisy, w międzyczasie Patryk Małecki udowodnił, że kontakt z organem odpowiadającym za myślenie ma mocno ograniczony, no i nasi ligowcy po raz pierwszy po zimowej przerwie zaprezentowali rezultaty ciężkiej pracy w trakcie obozów treningowych.

Muszę przyznać, że nie spodziewałem się takich emocji już po pierwszych dniach wiosennych zmagań piłkarzy. I to nie tylko w odniesieniu do najlepszych drużyn w kraju. Również u nas emocji nie brakuje. Skala niby inna, ale dla kibiców niebiesko-czerwonych nerwy związane z epopeją transferową Tadka Tyca porównywalne są do tych związanych z walką o mistrzostwo Polski. I tak jak przed tygodniem, tak i teraz niewiele wiemy. Miedź Legnica coraz ściślej osacza naszego snajpera, jednak póki co, kluby nie doszły do porozumienia w sprawach finansowych.

Pewnie w najbliższych dniach będziemy wiedzieć więcej, zastanawiam się tylko, czy w klubie myślą nad ewentualną stratą Tadka, a przede wszystkim o tym, kto miałby go zastąpić. Adam Setla jak najbardziej rokuje, ale abstrahując od pozostałych kwestii, runda z jednym tak naprawdę napastnikiem to krok, no powiedzmy, nieroztropny. Trzeba oddać, że klub testuje wciąż nowych graczy, a wyniki sparingów to sprawa mniej istotna, niemniej następcy najlepszego snajpera klubu nie widać.

Rzucając okiem na Ekstraklasę, nurtuje mnie przede wszystkim jedno pytanie. Jak to możliwe, że grające przyzwoicie w Lidze Europy Legia i Wisła, w rodzimej lidze nie potrafią wygrać z Zagłębiem i Górnikiem (bez obrazy). Jako wrodzony optymista w pierwszej kolejności wysuwam tezę, że polskie kluby rosną w siłę i nawet ligowy średniak mógłby postraszyć niejedną europejską drużynę. No i to tyle jeśli chodzi o optymistę, bo realista spojrzał na transfery zawodników sprowadzonych w tym okienku transferowym. Albo więc mityczna "polska myśl szkoleniowa" w końcu udowodniła swoją wyższość nad resztą świata, albo Wisła i Legia nie potrafią zagrać dwóch umiarkowanie dobrych meczów w tygodniu.

Wszystkie te emocje to jednak nic w porównaniu z tym co będzie za miesiąc. Wtedy na boisku pojawi się Odra i wtedy też szybko trzeba będzie zweryfikować oczekiwania na rundę rewanżową. Czy uda się dogonić Rozwój, czy na boisku zobaczymy nowych, cieszących oko kibica zawodników? Nadzieja umiera ostatnia, więc i w sprawie Tadka Tyca i walki o awans twardo stoję na stanowisku, że wszystko się może zdarzyć. Oby w klubie chcieli (chociaż w to nie wątpię) i umieli niezbędnemu dla powodzenia szczęściu trochę pomóc.
Komentarze:
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
autor:

(imię)
Treść:

(maksymalnie 400 znaków)
Szukamy współpracowników!
Znasz się na sporcie?
Chcesz zostać dziennikarzem?
Zgłoś się do nas!
Oferujemy akredytacje.

Zapraszamy!

redakcja@sportopolski.pl

SportOpolski na





TWOJA WIZYTÓWKA


www.kolejarzopole.sportopolski.pl


www.smsopole.sportopolski.pl


www.startopole.sportopolski.pl

© 2008 sportopolski.pl - Wszystkie prawa zastrzeżone
Wykonanie: infoexpert - ixcms ™