|
Sportingbet.pl to Twój sportowy bukmacher internetowy. |
![]() |
| Wyszukiwarka ofert pracy |
Powiem szczerze, że jeszcze nie poczułem zbliżającego się sezonu, a przecież choćby mecz o Superpuchar, czy europejskie potyczki już za dwa tygodnie. Pewnie to przez te mrozy, które skutecznie wyperswadowały mi dlaczego fakt, że marzenia o karierze piłkarza nie spełniły się, nie jest znów taki smutny. Pisząc te słowa siedzę wygodnie w fotelu, w ciepłym pokoju, natomiast piłkarze Odry pokonują kolejne długości boiska w centrum przy Północnej. W takich chwilach zawód piłkarza nie wydaje się aż tak atrakcyjny.
A jak to na tych treningach wygląda przekonać się można będzie już w sobotę, kiedy opolanie rozegrają sparing. Co odważniejsi kibice, którzy zdecydują się przybyć na boisko, będą mogli przekonać się zarówno jak wygląda skład Odry, jak się prezentuje i jak mogą wyglądać ligowe rozgrywki na Islandii. Chociaż jak już wspominałem zdecydowanie nie jestem entuzjastą syberyjskich mrozów, pożerany ciekawością zapewne wybiorę się żeby mecz zobaczyć. Mówią o tym chyba głód piłki... chociaż moja żona pewnie nazwałaby to inaczej.
Ludzka ciekawość zwyciężała jednak w historii nie takie przeciwności jak kilkunastostopniowy mróz. Chociaż w III lidze okienko transferowe pozostaje otwarte to już teraz można powiedzieć, że może się zdarzyć, że w rundzie rewanżowej nie zobaczymy kilku postaci, które na grze Odry odcisnęły znaczące piętno. A kogo zobaczymy w ich miejsce? Kim interesują się włodarze z Oleskiej? Może chociaż częściowo uda się poznać odpowiedź na te pytania przy okazji sparingu.
Ciekawie zapowiada się obsada bramki, gdyż chwilowo Odra posiada jednego golkipera, który raczej będzie dopiero nabierał umiejętności, a na oku ma drugiego, którego długą listę dokonań równoważy równie obszerna dokumentacja medyczna. Spokój ducha zmąciła mi też mocno informacja o zainteresowaniu ekstraklasowego ŁKS-u Tadeuszem Tycem, bez którego ciężko wyobrazić sobie grę ofensywną niebiesko-czerwonych. Czas pokaże czy nasz strzelec opuści klub, no i czy ŁKS przystąpi do rundy rewanżowej, co znów takie pewne nie jest.
Nie pozostaje nic innego, jak ubrać koszmar każdego ucznia zwany pogardliwie `kalisrakami`, polar, czapkę, szalik, rękawice, kurtkę i wszystko co znajdę w szafie i pojawić się na meczu. Pozostałym odważnym mówię do zobaczenia, a resztę z Was poinformuję co widziałem już niebawem.






