|
Sportingbet.pl to Twój sportowy bukmacher internetowy. |
![]() |
| Wyszukiwarka ofert pracy |
Po wspaniałej walce do samego końca Unia wywalczyła cenne 3 pkt. To co wydarzyło się tego wieczoru, zapamiętają jednak na długo, piłkarki obu zespołów.
Początkowo Unia myślała chyba, że wygra mecz na stojąco, a w tym czasie dwie młodziutkie, świetnie grające reprezentantki Polski i zawodniczki Rolnika zamieniały kontry na bramki. W 5 minut zrobiło się 4:0. W bramce Unii nastąpiła zmiana. Sówkę zmieniła Krawczyk, która do samego końca broniła rewelacyjnie. Po około 10 minutach Ficek strzałem między nogami pokonała Miadzielec, ale do przerwy było 5:1 dla Rolnika.
Tylko Unia wie, co powiedział im w przerwie Trener Andrzej Mazurek, ale to poskutkowało. Ficek rozpoczęła festiwal strzelecki, zdobywając kolejną bramkę i podrywając swój zespół do walki. Chwilę potem Żarska szybko rozegrała rzut rożny, Ficek sprytnie przepuściła piłkę między nogami, a Zylla celnie wykończyła ładną akcję. Minutę później, ponownie ta sama zawodniczka, grająca świetną partię, pokonała bramkarkę Rolnika.
Opolanki w 3 minuty zdobyły 3 bramki i nadal nie zwalniały tempa. Na boisku pojawiła się najlepsza snajperka Unii - Szywalska i dołożyła kolejną bramkę. Przy stanie 5:5 o wysoki poziom adrenaliny zadbała Ficek, która zmarnowała ładną akcję Piechoty i w idealnej sytuacji strzeliła obok słupka. To nie wytrąciło z równowagi doskonale grających opolanek, a wręcz zmotywowało. Zylla strzeliła swoją 3 bramkę, a chwilę potem Szywalska dołożyła jeszcze dwie.
Rolnik w odpowiedzi na 7 bramek Unii strzelił tylko jedną i mecz zakończył się 8:6 na korzyść Unii.
To czego zabrakło w pierwszej połowie, Unitki nadrobiły z nawiązką w drugiej.
Brawa dla całego zespołu, brawa za walkę, brawa za wiarę w to, że nawet już nie z kolan, a z leżenia można się podnieść. Wygrać, przegrany mecz...? nawet sam Alfred Hitchcock nie napisałby takiego scenariusza...
Tym samym Unia ma realne szanse na medal, jeśli w niedzielę pokona Piąteczki Gliwice.







