|
Sportingbet.pl to Twój sportowy bukmacher internetowy. |
![]() |
| Wyszukiwarka ofert pracy |
W poniedziałkowe deszczowe popołudnie fani przeżywającej bardzo poważne kłopoty finansowe Odry Opole zgromadzili się pod miejskim ratuszem, by zademonstrować swój sprzeciw przeciw możliwemu upadkowi klubu.
Pół tysiąca osób z całego województwa starało się nakłonić prezydenta miasta Ryszarda Zembaczyńskiego do złożenia deklaracji pomocy Odrze. Ten jednak, wśród gwizdów i okrzyków niezadowolenia, przedstawił plany wspierania sportu w mieście. Dał jasno do zrozumienia, że dwumilionowy dług, jaki ciąży na OKS nie będzie spłacony z publicznych pieniędzy.
Zarząd Odry już prawie rok szuka możliwości sprzedania gruntów na opolskim Zakrzowie, co dałoby klubowi możliwość nabrania oddechu i pozwoliłoby przygotować się do zbliżającego się dużymi krokami sezonu. Tymczasem podstawowi piłkarze rozwiązali już umowy i grać będą w innych zespołach. Kadra trenera Piotra Rzepki składa się więc właściwie z młodych i niedoświadczonych zawodników, którym trudno będzie utrzymać pierwszą ligę.
Podczas czwartkowej sesji Rady Miasta pod obrady wejdzie dodatkowy punkt, dotyczący finansowania sportu. Do wcześniej ustalonej kwoty 1,1 mln. złotych prezydent dołożył jeszcze 300 tysięcy do dyspozycji klubów. Odra Opole nie może jednak liczyć na żadne wsparcie, gdyż jednym z kryteriów przyznania dotacji jest brak zaległości wobec Urzędu Skarbowego i ZUS. Przyszłość niebiesko-czerwonych rysuje się więc niewesoło, a sytuację pogarsza fatalna sytuacja gospodarcza, przez co lokalny biznes wstrzymuje wydatki na reklamę i sponsoring.







